Jajka

Na śniadanie hotelowe jajecznica, jajka gotowane i pasta jajeczna. Potem jajko serwowane jest jako dodatek do dań, panierek, ciast i deserów. Wszystko w różnych formach – całych jaj lub w sposób przetworzony – jako proszek jajeczny lub masa jajeczna. Jajek w hotelu schodzi dużo. Często tych tańszych, bo różnica między 3-ką a pozostałymi jajkami może wynosić od kilku do kilkunastu groszy. Okazuje się jednak, że niższa cena pociąga za sobą wiele kwestii związanych z wątpliwym etycznie pochodzeniem tych jajek. A obecni konsumenci coraz bardziej świadomie i z większą wrażliwością podchodzą do kwestii krzywdzenia zwierząt.

O dobrostan kur w Polsce dba Stowarzyszenie Otwarte Klatki, które aktywnie działa na rzecz zwiększenia świadomości o sytuacji kur w chowie klatkowym. Działacze stowarzyszenia prowadzą akcję „Jak one to znoszą”, a także przygotowują raporty dotyczące więzionych w ciężkich warunkach niosek oraz deklaracji zaniechania kupna jaj z chowu przemysłowego przez sieci handlowe, restauracje i hotele. Maria Madej, menadżerka ds. relacji biznesowych w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki, która między innymi przygotowywała raporty i zna sytuację kur klatkowych, wierzy, że hotele coraz liczniej będą wdrażać deklaracje dotyczące rezygnacji z jaj przemysłowych. Bo kury, tak jak inne żywe istoty, maja prawo do słońca, biegania po dworze i rozprostowania skrzydeł. 

jajka

O kurach i jajkach

Kury to całkiem inteligentne i wrażliwe zwierzęta. Mają swoje osobowości, komunikują się między sobą, mają swoje sympatie i antypatie, wolą towarzystwo jednych kur od innych i posiadają swoją hierarchię w stadzie. Wiele rzeczy rozumieją – badania pokazują, że są zdolne do zrozumienia trwałości obiektów (rozumienia, że obiekty poza zasięgiem wzroku ciągle istnieją) – co wykracza poza zdolności poznawcze ludzkich niemowląt. Są też empatyczne – matki kury reagują na emocje piskląt, doświadczając stres razem z nimi. Naturalnymi zachowaniami niosek jest poszukiwanie jedzenia, zażywanie kąpieli piaskowych i słonecznych, grzędowanie. 

Jajka dostępne do sprzedaży oznaczone są numerami ze względu sposób hodowli kur:

Jajka klasy 0 pochodzą z chowu ekologicznego. Kury hodowane w ten sposób muszą mieć zapewniony swobodny dostęp do wybiegu pokrytego roślinnością, a ich wybieg powinien spełniać szereg wymagań dotyczących temperatury, oświetlenia i wilgotności. Mogą swobodnie opuszczać grzędy o dowolnej porze – na jedną kurę muszą przypadać przynajmniej 4 metry kwadratowe powierzchni wybiegu. Mają dostęp do świeżego powietrza. Są karmione karmą z ekologicznych upraw, bez antybiotyków ani hormonów. Jeden hektar przeznaczony jest dla 230 niosek. 

Jajka klasy 1 to jajka pochodzące od kur z wolnego wybiegu. Według przepisów kury muszą mieć dostęp do otwartej przestrzeni. Gdy drzwi na zewnątrz są otwarte ptaki mogą poruszać się po terenie – szukać pożywienia, zażywać kąpieli piaskowych i słonecznych. Na noc kury są zamykane. Oprócz tego ich pasza może zawierać hormony, antybiotyki i sztuczne dodatki. Mają przycinane dzioby i mają wydłużony cykl świetlny. Na jednym hektarze wybiegu może przypadać 2500 kur. 

Jaja klasy 2 czyli z chowu ściółkowego. Kura żyje w sztucznych warunkach, w budynku, gdzie zagęszczenie wynosi 25 ptaków na m2. Mimo to może swobodnie chodzić i posiada dostęp do ściółki i grzęd. Pasza może zawierać hormony i antybiotyki, mają przycinane dzioby i wydłużony cykl świetlny. Na jednym hektarze wybiegu może być 90 000 kur. 

Jaja klasy 3 czyli to tak zwany chów klatkowy. Ptaki hodowane są w klatkach umieszczonych jedna na drugiej. Klatki mają wysokość 45 cm, minimalna szerokość 30 cm, z podłogą o powierzchni 750cm2 na kurę. Wielkość życiowa niewiele większa niż kartka formatu A4 co nie umożliwia zaspokojenia podstawowych potrzeb fizycznych i instynktownych. W klatkach umieszczane są kury w grupach liczących od 20-tu do 60-ciu ptaków, dlatego zachowania społeczne w takich warunkach stają się absolutnie niemożliwe. Pokarm dostarczany jest sztucznie, wraz z dodatkami w postaci hormonów i antybiotyków. Mają przycinane dzioby.  

Jak one to znoszą?

Jak wygląda rzeczywistość? Kury z chowu klatkowego całe swoje życie spędzają w ciasnych klatkach. Nie mają możliwości wyjść na zewnątrz, nie widują słońca, nie wiedzą co to trawa. Ich klatki są ciasne (niewiele szersze niż sama kura), na tyle małe, że ptakom ciężko jest rozprostować skrzydła. Dodatkowo zaburzony został ich naturalny „porządek dziobania” umożliwiający pokojową koegzystencję, dlatego często są w stosunku do siebie agresywne. Nienaturalne warunki sprawiają, że kury będą zbyt blisko siebie dziobią się i drapią.

By ograniczyć niepożądane zachowanie ptaków przycina im rozpalonym ostrzem dzioby, krótko po urodzeniu. Wciąż jednak ptaki dziobią siebie nawzajem i w takich hodowlach chyba nie ma tam kury, która nie byłaby wyskubana.

Kury te zmuszane są do ciągłego znoszenia jajek. Do wytworzenia skorupki używany jest wapń pobierany z organizmu kur. Fakt ten sprawia, że kości stają się słabe i kruche niczym gałązki, a ryzyko złamań kości rośnie o 30%. Tłok w klatkach natomiast utrudnia lub uniemożliwia ocenę stanu zdrowia kur przez weterynarza. Dlatego chore ptaki po prostu padają niezauważone.

Spadająca wydajność niosek sprawia, że czas życia kur hodowli przemysłowej skraca się do jednego roku, w porównaniu do 6-ciu lat w normalnych warunkach.

Nieubłagane statystyki

Kury takie znoszą około 300-350 jajek rocznie (kura podwórzowa znosi ich około 200). Gdy kury są za wolne hodowlę się „odnawia”, a stare nioski przerabia się na karmę dla nowych. Są kraje, które zrezygnowały z ferm przemysłowych (Szwajcaria, Austria), i takie, które planują zakaz chowu klatkowego (np. Niemcy do 2025 roku, Czesi do 2027 roku).

Wciąż jednak jaja trójki są tymi najbardziej popularnymi w Europie. Badania z 2015 roku wskazywały, że 56% kur trzymanych było w klatkach, 26% w systemie ściółkowym, 14% w wolnobiegowym, a 4% w ekologicznym. W Niemczech i Holandii najpopularniejszy jest chów ściółkowy, w Wielkiej Brytanii wolnowybiegowy. Polska pozostaje liderem w produkcji jaj z chowu klatkowego (w 2016 roku – 89% jajek). Sytuacja jednak się zmienia – w 2011 roku w większości dużych sieci dostępne były wyłącznie jajka z chowu klatkowego. Obecnie ciężko jest znaleźć sklep, który nie miałby innych jaj w swojej ofercie.

W Polsce chów klatkowy nie ma żadnych ograniczeń. Jedyną presję wywierają konsumenci. Ponad 80% Polaków uważa, że hodowla klatkowa nie zapewnia kurom odpowiednich warunków.

Polacy coraz częściej zwracają uwagę na to skąd pochodzą jajka. Ma to wpływ na ich wybory i są w stanie zapłacić wyższą cenę za jajka z ferm zapewniających kurom lepsze warunki.

Prawie 60% społeczeństwa jest zdania, że producenci żywności, restauracje i sieci handlowe powinny wycofać jajka z chowu klatkowego.

Rokrocznie zmniejsza się też ilość jaj pozyskiwanych z chowu klatkowego. Ich udział w 2019 roku wynosił 82,1%, w porównaniu z 2017 rokiem, gdy wynosił 86,%.

I choć zmiany postępują wolno, to popyt na jajka alternatywne, mający u podstaw kwestie związane z dobrostanem kur, zdaje się przyspieszać. Coraz więcej biznesów rezygnuje, deklaruje przyszłą rezygnację, bądź przynajmniej rozważa wycofanie z trójek. W szczególności dotyczy to firm, które chcą być odbierane jako dbające o kwestie etyczne. Według ostatniego raportu „Otwarte Klatki” z 2019 roku na terenie naszego kraju 137 firm zobowiązało się do wycofania jaj pochodzących z chowu klatkowego nie później niż do 2025 roku – publikując oświadczenie na swoich stronach internetowych lub w formie pisma. Są wśród nich sieci handlowe i hurtowe (m.in. Aldi, Lidl, Carrefour, Jeronimo Martins), producenci żywności (Unilever, Iglotex, Społem, Wawel), restauracje, kawiarnie i catering (Compass, AmRest Coffee, Sfinks, Dominium), a także hotele.

Hotele wycofują jaja klatkowe

Stowarzyszenie Otwarte Klatki podsumowało deklaracje hoteli polskich w sprawie wybieranych rodzajów jaj – zarówno w formie jaj świeżych, przetworzonych (masa jajowa, proszek jajeczny) oraz półproduktów i produktów gotowych zawierających jaja. 

Deklaracja IBB Hotel Długi Targ

5 sieci hotelowych i hoteli zadeklarowało, że nie używają już jaj klatkowych. Były wśród nich:

  • Hotele Spa Dr Irena Eris – data wdrożenia założeń – 2019, sieć poinformowała, że we wszystkich swoich placówkach wykorzystuje wyłącznie jaj z wolnego wybiegu oraz nie używa jaj z chowu klatkowego w żadnej formie (produktów jajecznych, ani jaj będących składnikami produktów gotowych).
  • B&B Hotels – data wdrożenia założeń – 2017, sieć informuje, ze od 1 grudnia 2017 roku we wszystkich hotelach sieci serwowane sa jedynie jaj od kur z chowu na wolnym wybiegu.
  • Hotel Manor House SPA – data wdrożenia założeń – 2015, hotel informuje, że zrezygnował z jaj od kur z chowu klatkowego zastępując je jajami kur z wolnego wybiegu, deklaracja -> TU
  • IBB Hotel Długi Targ  – data wdrożenia założeń – 2019, firma zdecydowała o całkowitym wycofaniu jaj z chowu klatkowego z menu i sprzedawanych produktów i nie używa jaj z chowu klatkowego w żadnej formie (w tym jaj całych i jaj przetworzonych), deklaracja -> TU
  • Hotel Gdańsk Brovarnia – data wdrożenia 2019, hotel informuje, ze nie używa i nigdy nie używał jaj pochodzących z hodowli klatkowych, w formie zarówno jaj całych, jak i jaj przetworzonych.

2 z 12-tu zaproszonych do udziały w ankiecie hoteli, udzieliło na nią odpowiedzi:

  • Scandic Polen – sieć całkowicie wycofała z użycia jaja klatkowe świeże i przetworzone, w dalszym ciągu pracuje nad wycofaniem produktów gotowych, zawierających jaja klatkowe w składzie. Data wdrożenia założeń deklaracji w życie: 2018 rok.
  • Grupa AccorHotels (i Grupa Orbis) – sieć informowała, że 80% oferowanych jaj świeżych to jaja pochodzące z chowu ściółkowego. Data wdrożenia założeń deklaracji w życie 2020 rok.

Po tych deklaracjach wiele hoteli również ogłosiło swoje stanowisko w sprawie używania jaj całych i przetworów pochodzących od kur z hodowli klatkowych. Pełna lista hoteli, które włączyły się do akcji, (a także tych, które wciąż nie opublikowały polityki dobrostanu kur) dostępna jest na stronie https://jakonetoznosza.pl/firmy.html.

Globalnie i lokalnie

Większość z obecnych w Polsce sieci hotelowych przyjmuje odgórną korporacyjnie politykę dobrostanu kur niosek. Są wśród nich:

Lista hoteli, które deklarują, że zmienią swoją politykę odnośnie jajek lub już to zrobiły wydłuża się z każdym rokiem. O jajach od szczęśliwych kur pisze między innymi na swoich stronach Motel One. Hotel Witek w Social Mediach wspomina o używaniu do potraw wyłącznie jajek ekologicznych. Dwór Masuria Arte deklaruje, że współpracuje z lokalnymi rolnikami, którzy dostarczają jajka z wolnego wybiegu. Także wiele prywatnych pensjonatów, deklaruje zakup jaj od wybieganych niosek.

Co dalej?

Żyjemy w dynamicznie zmieniającym się świecie. Bieżąca sytuacja związana z poszukiwaniem rozwiązań dla zrównoważonej rzeczywistości sprawia, że staliśmy się bardziej wrażliwi na potrzeby naszego świata. Mamy świadomość, że coś powinno się zmienić. Hotele również reagują na te zmiany. Maria Madej, menadżerka ds. relacji biznesowych w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki zauważa przeobrażenia w naszej branży: Troska o dobrostan zwierząt to obecnie niezbędny element odpowiedzialności społecznej biznesu, a stopniowa rezygnacja z jaj klatkowych to krok oczekiwany przez znaczną część polskich konsumentów, w tym gości sieci hotelarskich. Cieszymy się, że polska branża hotelarska dostrzega ten ważny trend i mamy nadzieję, że kolejne sieci hoteli włączą go w swoją politykę CSR.” 

W kolejnych latach odbędą się kolejne badania dotyczące podejścia firm, w tym hoteli, do hodowli klatkowej, pewnie ilość etycznych hoteli wzrośnie. Warto nadążyć za trendem i dołączyć do innych hoteli odpowiedzialnych społecznie.